Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej jest

A oto i kontynuacja memów z serii, co to coorva jest?
Tym razem z dozą humoru, bo oto w tym chodzi, przyjrzymy się zjawisku Polaków mieszkających za granicą, przyjeżdżającym wypocząć, odwiedzić rodzinkę i wydać trochę hajsiwa co by zasilić gospodarkę.
Płętą jest tutaj to, że niektórzy Polacy lubią droczyć się z przyjaciółmi i innymi bliskimi im osobami które przyjechały z zagranicy, podkreślając ich odmienność, prestiż i inne rzeczy które z regóły wprawiają ich w rumieniec na gębie, lub śmiech, lub poczucie winy.
A może wszystko na raz?
I co tam jeszcze.
Sam tego doświadczyłem i oczywiście żalu nie mam, ale heh chciałem jakoś to poruszyć.
PS. Wiem, montaż, głośność dźwięków, chujowe?
To nie do mnie, proszę.
Jam artysta, kontent się tworzy a nie ślęczy godzinami nad memami, bo wena ucieknie i w ogóle nic już być nie będzie.
Dzień dobry!

11 odpowiedzi na “Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej jest”

Jak tak się zastanowić, mogłem wstawić tylko tą drógą część.
Hmm, myślałem, że i tak najważniejszy fragment by się ukazalł jako oczywisty.
Teraz po chwili namysłu, mogło być lepiej.
Kolejna lekcja.
Pomyśleć, że zaczęło się od w ogóle innego pomysłu… XD

Raczej chodziło o to kim ty coorva jesteś, wiadomo.
Fajki to był jedynie pretekst do rozmowy.
Wstawka nie definiuje całego mema przecież.

@Kazek5P Memy nie muszą porywać,
za to mogą poruszać wszelakie elementy społeczne.
Taka jest moja koncepcja.

A ja czasem mam wrażenie, że to ci mieszkający za granicą lubią podkreślać swoją odmienność, bo oni to z Anglii teraz są.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *